Pieniny, św. Kinga i „ciocia” Krysia


Minął dokładanie rok (no i parę dni). Dwanaście długich miesięcy, a jakby to było wczoraj, od naszego niezapomnianego wypadu w Pieniny. Wracam często do tamtych dni, bo były nietuzinkowe. Wymarzona pogoda, rowerowe jazdy, piesze wędrówki, cudne krajobrazy i wspaniali ludzie. I dzięki nim, a właściwie dzięki jednej osobie, ten wyjazd zapadł nam tak głęboko w pamięci.

Read More »

Twarde skały, twarde charaktery, twarde cztery litery. Ojcowski Park Narodowy


Ojcowski Park Narodowy pamiętam z czasów młodzieńczych, kiedy kilkanaście lat temu rodzinnie spędziłam tu jakiś świąteczny dzień. Z tamtego wyjazdu nie pamiętam jednak zbyt wiele. To znaczy pamiętam, że były skałki, jaskinia i jakiś zamek. Pamiętam też, że okolica ta zrobiła na mnie wrażenie. Dziś nie potrafiłabym jednak powiedzieć, które miejsca na mapie Ojcowskiego PN wówczas odwiedziłam. Pamiętam małe miasteczko…

Read More »

A w Krakowie…


Można wybrać się na rower. Tak jak zrobiliśmy to my. Nie będzie jednak o Krakowie wszystkim nam znanym – ze smokiem, Wawelem, Rynkiem, Kościołem Mariackim, Sukiennicami i Bramą Floriańską. Choć nasze koła przetoczyły się i tu, bo będąc w Krakowie nie wypada nie zahaczyć o Stare Miasto, choćby na chwilę. My poświęcamy tu naprawdę chwilę czasu. Ta chwila liczy mniej…

Read More »

Hardcorowe dziewczyny


Dzisiaj nie będzie relacji z naszej niedzielnej wycieczki. Będzie natomiast wpis o harcie ducha, dzielności, waleczności, wytrwałości i przebojowości! A to wszystko w drobnych, kruchych, delikatnych dziewczętach, które wykazały się wielką krzepą decydując się na wspólny z nami rowerowy trip. Pamiętacie swoje pierwsze przełamywanie lodów, kiedy czasem wbrew sobie, a z niechęci okazania słabości wobec innych, brnęliście do przodu, mimo…

Read More »

Raz górą, raz doliną. Droga pod Reglami, Gubałówka i Zakopane.


Co można robić w Zakopanem podczas jednodniowego wypadu? Można bezwiednie włóczyć się po Krupówkach, zaglądając od straganu do straganu, przerywając sobie to łazikowanie smakowaniem grillowanego serka. Można usiąść w drewnianej chałupie, kosztując zbójnickiego grzańca albo pobudzić kubki smakowe racząc się kwaśnicą. Ci, dla których Krupówki  nie są punktem obowiązkowym na mapie miasta, a przynajmniej nie na tyle wartym uwagi, by…

Read More »

Wschodni Szlak Rowerowy Green Velo


12 dni na dwóch kółkach, trzy województwa, wykręcone ponad 1100 km. Przemierzając śladem green velo, przynajmniej tam gdzie było to wówczas możliwe, mogliśmy doświadczać zalet i wad szlaku, a przede wszystkim z perspektywy siodełka poznać krajobraz, kulturę i ludzi. A obrazem, można to streścić tak.

Read More »

Ponidzie – galeria


„Miłkiem wyzłocony kraj, wstęgą Nidy przekreślony…” To była niezwykła trzydniowa podróż, podczas której najważniejsze i najmilsze było obcowanie z przyrodą. Przyrodą niezwykłą, kolorową, wiosenną, pośród łąk, bagien, bocianów. To była także podróż poznawcza tutejszych zamków, magicznych gotyckich kościołów i drewnianych chałup.

Read More »

Trzy dni, dwie stolice, jeden region. Małopolska na weekend.


Historia, zabytki, przyroda, krajobrazy, wypoczynek, klimat. To najprostszy skrót myślowy jaki przychodzi mi do głowy, by zwięźle określić wszystko to, co oferuje nam Małopolska. Bo kto nie zna Krakowa i specyficznej atmosfery Rynku tegoż miasta? Kto nie słyszał hejnału z Wieży Mariackiej (jeśli nie prosto z wieży to z Programu I Polskiego Radia)? Kto nie wie, że to Wawel był…

Read More »

Las nie las, wieś nie wieś, ty mnie tam rowerze nieś – świętokrzyskie czaruje


Dzisiaj zabieram Was w Góry Świętokrzyskie. Choć to mój region, to jeszcze nie do końca odkryty. Czas zatem nadrabiać zaległości i ruszyć w głąb mojej małej ojczyzny. Tak cudnej i czarującej. A jakże! Góry to, czy nie góry? Kwestia pozostaje sporna. Dla geologów, wszak wątpliwości nie ma, że to góry. Geograficznie, tylko nieznaczna ich część, spełnia kryteria przynależne górom. Nie…

Read More »