Tag Archives : rower

Jedno popołudnie, cztery gminy, a motyw przewodni to las


Grudniowa aura roku już ubiegłego, w niczym nie przypominała grudniowego klimatu. Wręcz przeciwnie. Odnieść można był wrażenie, że bliżej nam do wiosny, aniżeli dopiero co rozpoczętej kalendarzowej zimy. Trochę szkoda, bo osobiście wyznaję zasadę, że w zimie powinno być zimno, mroźno i śnieżnie. Wtedy bardziej cieszy nas nadejście wiosny. Przedwiośnie, które w odpowiednim czasie, delikatnie i powoli odsłania swoje uroki,…

Jak zacząć przygodę z rowerem, by pokochać turystykę rowerową


Rower. Większości z nas towarzyszący od dzieciństwa. Najpierw rowerek i cztery kółka, potem rowerek, dwa kółka i kijek wytrwale dzierżony przez któregoś z rodziców, aż w końcu jest! Równowaga, rower i tylko dwa kółka! Sztuka jazdy na rowerze opanowana! Droga do tej sztuki usłana upadkami, obdartymi łokciami i kolanami. Ale co tam upadki, krew, siniaki i strupy. W końcu trzeba…

Czasem w słońcu, czasem w śniegu. Rower na niedzielne drugie śniadanie.


Wczorajszy dość intensywny opad śniegu nie zwiastował tego, ze dzisiaj mój rower ujrzy światło dzienne. Wracając późnym wieczorem z towarzyskiej nasiadówki brodziłam w białym puchu, po którym dzisiaj rano nie było już śladu, przynajmniej na miejskich chodnikach. Niedzielne słońce promieniejące od świtu było przyczynkiem do zerwania się na nogi i porwania na rowerową przejażdżkę. A co? Czy tylko trzy pory…

Przełom Dunajca po słowacku i cyklocesta przez Lesnické sedlo


Przełom Dunajca i Pieniny mają w sobie to coś, co sprawia, że chce się tu bywać. Choć właściwszym określeniem jest raczej 'być’ aniżeli 'bywać. Bo jeśli już nasze ścieżki życia nas tu powiodą, to chłonie się magię tego miejsca wszystkimi zmysłami. Podziwiamy górskie krajobrazy, czujemy zapach lasu, wsłuchujemy się w szum drzew, Dunajca i górskich potoków. Smakujemy pstrągi zasiedlające ich…

Droga Pienińska, Szczawnica i Niedzica. Rozstania i powroty.


Dunajec wcinający się w skalne zbocza gór, kolorowa jesień, majaczące w oddali szczyty Tatr, tajemnice pobliskich zamków. Taki obraz Pienin utkwił w mojej pamięci z zeszłorocznego doń wypadu. A do tego wszystkiego ścieżka rowerowa zwana Droga Pienińską, wiodąca przez Przełom Dunajca, po której jazda jesienną porą, to sama przyjemność. Gdy po raz pierwszy ujrzałam tą malowniczą trasę z pokładu tratwy,…

Rowerowy dzień w Białce Tatrzańskiej


Tak się szczęśliwie złożyło, że znajomy podarował nam dwa dni laby w Białce Tatrzańskiej. To miały być 2 dni pełnego relaksu, odnowy ciała i ducha i nicnierobienia. Ale, jak to mówi Luk, ja odpoczywać nie potrafię. Przynajmniej nie tak, jak chyba znaczna większość ludzisk odpoczynek rozumie. Leżakowanie do góry brzuchem, gapienie się w ekran telewizora i zbijanie bąków to nie…

Dlaczego sołtys w Wąchocku…?


– Dlaczego sołtys Wąchocka otworzył nowe konto w banku? – Bo stare było już puste. – Dlaczego w Wąchocku zdjęli światła że skrzyżowań? – Bo sołtys robi dyskotekę… – Dlaczego w Wąchocku ludzie smarują telewizory musztardą? – Żeby poprawić ostrość… Czy jest ktoś, kto choćby raz nie zasłyszał dowcipu o Wąchocku, jego mieszkańcach i sołtysie? Zapewne każdemu z Was, gdzieś,…

Na partyzanckim szlaku


Wszystkich Świętych. Zaduszki. Dni zadumy, refleksji i modlitwy. Odwiedzamy groby naszych najbliższych zmarłych. Choć w tych dniach powinniśmy poświęcić dłuższą chwilę na ich wspomnienie, często pędzimy z grobu na grób, z cmentarza na cmentarz, z parafii do parafii. I nie dlatego, że chcemy „odrobić po łebkach” nasze wyznaczone tradycją zadanie, ale dlatego, że tylu z nich już odeszło… Chcąc zapalić…

A w Krakowie…


Można wybrać się na rower. Tak jak zrobiliśmy to my. Nie będzie jednak o Krakowie wszystkim nam znanym – ze smokiem, Wawelem, Rynkiem, Kościołem Mariackim, Sukiennicami i Bramą Floriańską. Choć nasze koła przetoczyły się i tu, bo będąc w Krakowie nie wypada nie zahaczyć o Stare Miasto, choćby na chwilę. My poświęcamy tu naprawdę chwilę czasu. Ta chwila liczy mniej…

Hardcorowe dziewczyny


Dzisiaj nie będzie relacji z naszej niedzielnej wycieczki. Będzie natomiast wpis o harcie ducha, dzielności, waleczności, wytrwałości i przebojowości! A to wszystko w drobnych, kruchych, delikatnych dziewczętach, które wykazały się wielką krzepą decydując się na wspólny z nami rowerowy trip. Pamiętacie swoje pierwsze przełamywanie lodów, kiedy czasem wbrew sobie, a z niechęci okazania słabości wobec innych, brnęliście do przodu, mimo…