Czerwonym szlakiem wokół Ostrowca


W końcu się udało. Zbierałam się do tego przejazdu od kilku tygodni, ale zawsze wypadało „coś”, co odłożyło trochę w czasie planowany popołudniowy wypad na rowerowy czerwony szlak im. Mieczysława Radwana wokół Ostrowca Świętokrzyskiego. Eksplorowałam tą trasę w ubiegłym roku, gubiąc się czasem i zbaczając z wyznaczonego kolorem czerwonym szlaku. Ale dzisiaj się udało. Trzymając się oznakowania, a czasem „na…

Read More »

Rowerzysty nocowanie przy Green Velo i wschodniej ścianie


Wiele osób pyta mnie, gdzie spaliśmy na naszej tegorocznej wyprawie śladami Green Velo. Pytania co do bazy noclegowej przy wschodnim szlaku, pojawiają się też w sieci, postanowiłam zatem co nieco przybliżyć temat. My, jak prawie zawsze na nasze rowerowe wojaże, niespecjalnie przygotowywaliśmy się w kwestii noclegowej. Nie rezerwowaliśmy wcześniej żadnych kwater, niekoniecznie zajmowaliśmy się poszukiwaniem baz noclegowych przy szlaku. Zabraliśmy…

Read More »

Triathlon z przymrużeniem oka ;)


Ostatnie wakacyjne dni i świadomość zbliżającej się jesieni, skłoniły mnie do wprowadzania w moją sportową cząstkę życia biegania. Od ubiegłego jesiennego sezonu, jest to moja alternatywa dla roweru, który w słotę, ciemno i mróz zjeżdża nieco na boczny tor. Zjeżdża, ale tego roku jeszcze nie zjechał, więc w ostatnie dni lata postanowiłam połączyć te dwie aktywności w jedną całość. Szczerze…

Read More »

Na ośmiu kółkach. Jak opanować sztukę jazdy na rolkach?


Dzisiejszy dzień nie zaczął się rowerową przygodą i na dwóch kółkach także się nie skończył. Moje ulubione dwa kółka zostały odstawione do serwisu, by dobrze je przygotować na jesienne wojaże. Mogłam wybrać mój drugi rower i zostać dzisiaj rowerzystką miejską. Ostatecznie wybrałam jednak leniuchowanie w cieniu drzew. Moja natura tymczasem, nie pozwoliła mi leżeć bezczynnie przez cały dzień. Postanowiłam zatem…

Read More »

A za rogiem jesień…


Sierpniowe, popołudniowe słońce sprawia, że rzucam wszystko i idę na rower. Tak było i dzisiaj. I tak sobie myślę, że to dobrze wykorzystywać ostatnie dni lata na sprawy, które sprawiają nam frajdę, a z którymi będziemy musieli się wkrótce rozstać, a przynajmniej ograniczyć ich intensywność. Bo w deszcz i pluchę, śnieg i mróz, też można pojeździć na rowerze, ale czy…

Read More »

Wschodni Szlak Rowerowy: lubelskie


Czas tak szybko ucieka, mija tydzień za tygodniem, a ja dotychczas nie napisałam posta z ostatniego etapu naszej tegorocznej eskapady, jaką było przemierzanie Wschodniego Szlaku Rowerowego przez województwo lubelskie. No ale tak to jest, jak każdą wolną chwilę spędza się na rowerze, tudzież innych przyjemnościach, co ogranicza możliwości pisarskie. Żeby jednak nie poprzestać  na opisie tej przygody w woj. podlaskim,…

Read More »

Rower wieczorową porą


Upały mnie rozleniwiły. Nie mam energii, nawet do aktywności fizycznej. Z koncentracją byle jak, nawet napisanie kilku zdań to nie lada wyczyn. Ale mimo tego śnięcia, chcę się podzielić pomysłem na niewymagającą wieczorową przejażdżkę po naszym mieście.

Read More »

Zakochaj się w Warszawie!


Są tacy, co Warszawę kochają. Są tacy, co Warszawy nie znoszą. Ja długo należałam do tych drugich. Ale piszę o tym w czasie przeszłym, co oznacza, że teraz należę do tych pierwszych . Nie oznacza to jednak, że w Warszawie mogłabym się osiedlić, chociaż coraz częściej łapię się na tym, że nawet to sobie wyobrażam, co kiedyś było niewyobrażalne. To…

Read More »

Wschodni szlak rowerowy: podlaskie


Piątego dnia naszej eskapady przekroczyliśmy pewne granice. Te realne i rzeczywiste oraz te nasze, tkwiące tylko w naszych głowach. Suwalszczyzna zaskoczyła nas swoim ukształtowaniem terenu. Pagórki Warmii były rozgrzewką do prawdziwej przeprawy góra-dół. Co gorsza, wraz z wkroczeniem na tereny województwa podlaskiego, pożegnaliśmy się z drogą wojewódzką i kręciliśmy dalej przez okoliczne wsie i wioski, które niestety nie dostąpiły dobrodziejstwa…

Read More »

Wschodni szlak rowerowy: warmińsko-mazurskie


Trudno znaleźć chwilę czasu, by przelać swoje notesowe zapiski i wspomnienia w to miejsce. Po wyprawowe porządki, pranie, ogarnianie mieszkaniowych i zawodowych obowiązków odwlekło nieco tą chwilę, którą mogę poświęcić na pisanie. Ale jestem i postaram się przybliżyć ten czas, który aktywnie spędziłam na dwóch kółkach kręcąc wzdłuż naszej wschodniej (i północnej) granicy. To było nasze (moje i Luka) pierwsze…

Read More »